Szukaj na tym blogu
Witam, zaczynam.
Teraz madzieję, że nastanie post, który wszystko wytłumaczy i ruszy wszystkie kołatki i cylindry. W ruch!
Bloga zamierzam prowadzić o dredach. Nie trudno zauważyć, prawda? Po głębszych poszukiwaniach znalazłam jednak dosyć informacji na temat dredów. I to w dodatku dosyć logicznych i ciekawych. Pozbieram je tutaj do kupy. Wszystko naturalnie będzie widziane z mojego punktu widzenia, będzie się jednak przeplatało z faktami. FAKT czy MIT?
Od początku. Używam pseudonimu Nakadai Makabe, jestem płci żeńskiej w młodym (małoletnim) wieku. Dredy, dlaczego one? W życiu miałam założenia: trwała, niebieskie włosy, cała głowa dredów każdy w innym kolorze, a potem na łyso. Punkt pierwszy ok, punkt drugi ok, punkt trzeci? Czwarty? Nie, jestem teraz na trzecim. I zamierzam go spełnić całkowicie.
Pierwszą bliższą styczność z dredami miałam w drugiej gimnazjum. Na ten czas chciałam mieć dwa. Bądź trzy. Zrobiłam jednego. Później poznałam osobę, która bardziej profesjonalnie zajmuje się dredami. Doszłam do liczby trzech dredów. Pamiętam te czasy, ubaw po pachy. O tym innym razem. W niedługim czasie po tym sama zaczęłam zajmować się dreadmakerstwem. Aż doszłam do dzisiejszego dnia, gdzie jestem bez dredów planując całą głowę.
Plan mój wygląda m/w tak:
-muszę doprowadzić siebie do porządku, tzn przygotować się na to
-przeprowadzam miesięczną kurację ze specjalnym szamponem, oraz
-Specjalna Tajna Mało kuracja z pomocą Potęgi Podświadomości Joseph`a Murphy`iego
-zbieram fundusze na pomocne dłonie
-cholernie cieszę się i i nie mogę doczekać
Koniec jedynie na ten moment. O co chodzi? Nie mam na myśli kuracji zdrowotnej (bynajmniej). Chodzi mi raczej o miesiąc czasu, o oczekiwanie, przygotowanie się i takie tam. Pomocne dłonie? Ciężko będzie mi samej zapanować nad chaosem mojej głowy, dlatego dobieram sobie osoby do pomocy. Nie możliwość doczekania się.
Aha, chyba najważniejsze.
Ten czas. Okres tego `a la miesiąca poświęcę na zebranie tutaj, udostępnienie i zaktualizowanie wiedzy o DREDACH. Użyję do tego własnej wiedzy oraz innych ludzi. Będę wstawiała ich słowa oraz podawała przy tym linki do ich stron, tak by była możliwość wejścia i zobaczenia samemu.
Na tym opierać się będą początki tego bloga. By zebrać podstawowe informacje, a potem zetrzeć je z linią horyzontu rzeczywistości. Posiadając zdredowaną czuprynę zamierzam opisywać swoje przemyślenia, doświadczenia i wszystko co będzie z tym jakoś związane.
No to wio.